Podwójny kac
Str.9
Gdy otworzyłam oczy zobaczyłam że Przystojniak leży obok i mi się przygląda. Zerwałam się ,ale poczułam silny ból głowy.
- hej spokojnie 😁
Uśmiechnął aię i podał mi szklankę z jakąś musujacą cieczą
- wypij do dna to lepiej się poczujesz
Wypiłam bez gadania , starając się przypomnieć co się wydarzyło wczoraj . Ostatnie co pamiętałam to całowanie .Bardzo mnie to męczyło więc zapytałam :
- Możesz mi powiedzieć co się między nami wydarzyło wczoraj?🙄
- Nie pamiętasz , naprawdę 😁
Kiwnełam przecząco głową.
- Oj to żałuj ( zaczął się smiać)
Poczułam że się zarumieniłam .
- Gdzie są moje ubrania ( zapytałam )
- Tu na krześle , jak chcesz to idź weź chłodny prysznic . Ręczniki masz w łazience w tej wąskiej szafce. Ja pójdę zrobię śniadanie
Kiwnełam głową.Gdy wyszedł zabrałam ubrania i wyszłam rozglądając się czy nikogo niema . Przemknęłam jakoś do łazienki . Biorąc prysznic próbowałam sobie przypomnieć co się działo ,ale niestety film urwał mi się na całowaniu. Było mi wstyd wyjść , ale nie miałam wyjścia . Ubrałam się i wyszłam na taras gdzie wszyscy oprócz Piotrka siedzieli przy stole .
,,O proszę jest i awanturnica ,, powiedział Tomek ,śmiejąc się. Agata go lekko kopneła mówiąc
,,Przestań ,,
Zapytałam :
- Możemy już jechać do domu
- Nie , dopóki procenty ze mnie nie wyparują ( odpowidział mój Brat)
Gdy usiadłam przy stole przyszedł Piotr z kubkiem cherbaty i talerzem jajecznicy , bułeczką z masełkiem. Postawił przede mną mówiąc
- smacznego
- O kurde takie śniadanie od mojego brata . Nie wierzę
Powiedziała Agata , uśmiechając się.
-Ciekawe czym sobie zasłuzyła ( powiedział Rafał)
Wszyscy zaczęli się smiać ,a ja czułam jak robię się czerwona. Próbowałam jeść , ale niestety nie za bardzo miałam apetyt. Zapytałam Tomka znowu
- Czy już możemy jechać
- Co tak ci się śpieszy ( zapytał Rafał )
- Żle się czuję ( odpowiedziałam)
- Ale dlaczego przecież poszłas wcześniej spać od nas ,Ty Miki( tak mówili na Piotrka od nazwiska) co tam się wczoraj działo( ze śmiechem powiedział Rafał.
Wszyscy zaczęli się śmiać,przystojniak również . Jak bym mogła to bym zapadła się pod ziemię. Wiola to wyczuła i powiedziała
- Tomek może już jedżmy
- Ok ale jak mnie zatrzymają to wy płacicie mandat
Kiwnełam głową że ok..
Gdy już się żegnaliśmy Piotrek chciał mnie pocałować w usta ale się odwróciłam i pocałował mnie w policzek . W drodze Wiola zapytał czy pojadę do niej ,nie za bardzo chciał ,ale Tomek stwierdził że lepiej żeby mama nie widziałam mnie w tym stanie i że jej powie że jestem u Wioli . Zgodziałam się . Gdy bylyśmy już same Wiola zapytała
-Co jest MadziaLenka ?
- Nie wiem co ja wczoraj zrobiłam,ale obawiam się że mnie zaliczył
- Nie wierzę ( odpowiedziała)
- Spałam w jednym łóżku z nim
- i zgodziłas się na to ?
- Pamiętam tylko że się całowaliśmy leząc w łózku
- Całowanie to nie zaliczenie
- Wiem ale obawiam się że było coś więcej
- Ale skoro nie pamiętasz to raczej nic więcej nie było
- Zapytałam go i potwierdził
- może jaja sobie robił
- Nie sądze
- kto jak kto ale ty byś się na to nie zgodziła.
-Byłam ostro pijana bo piliśmy jeszcze bimber
-
- No nie żartuj że z niego taki huj że cię upił i wykorzystał
- Nie 🙂↔️ do picia bimbru ja go namówilam .On mówil że to zły pomysł. I przypuszczam że na seks też się zgodziłam
- Sorry MadziaLenka znam cię i nie wierzę że ty zgodziłabys się.
- Wiolcia on na mnie tak działa że ja mogłam się zgodzić.
- Nie za bardzo w to wierzę ale jeśli nawet to nie przejmuj się , miałaś ochotę to to zrobiłaś. Pocieszę cię że zrobiłas to jak chciałaś w łóżku .
- No strasznie pocieszające , szczególnie to że nie będę pamiętała mojego pierwszego razu. Ok mogę położyć się spać. Wiola kiwneła głową i pokazała mi łózko ,gdzie leżała poduszka i kocyk. Szybko zasnełam. Gdy się obudziłam Wiolcia powiedziała żebym się nie martwiła .Odpowiedziałam
- Wiesz troszkę mi szkoda bo mnie zauroczył , podobno ja jego też . Chociaż teraz myslę że mówil mi tylko to po to żeby mnie zaliczyć .
- MadziaLenka przestań gadać głupoty i nie martw się na zapas . Pożyjemy zobaczymy.
- Ok Wiolcia zbieram się do domu bo jutro mam egzamin.
- Ty już kujonie daj spokój , zdasz z palcem w nosie
- Się okaże ,pa
W domu dostałam opierdziel od mamy że zamiast przygotowywać się do egzaminu to latam gdzieś. Tomek stanął w mojej obronie mówiąc
- Mamo przecież ona już wszystko umie.
- No ale sen też jest ważny (odpowiedziała mama)
- To się dziś wyśpi ( dalej bronił mnie Tomek)
Ja nic nie mówiąc poszłam do pokoju i próbowałam rozwiązywać jakieś zadania ale niestety nie mogłam się skupić , więc poszłam wcześnie spać.
-
-
Dodaj komentarz